Światowe Dni Młodzieży w Krakowie zakończyły się w sierpniu 2016 roku, poniżej kilka słów od Elli – wiecznie uśmiechniętej filipinki, którą gościliśmy podczas Dni w Diecezji Legnickiej. Wielkie podziękowania za pomoc w zredagowaniu tekstu dla Moniki Marusiak z Bolesławca, wolontariuszki Dni w Diecezji – przyjaciółki Elli. 

Na początku, gdy dowiedziałam się, że będę jechała do Polski na Światowe Dni Młodzieży – szczerze mówiąc – nie cieszyłam się za bardzo. Czas trwania ŚDM pokrywał się z sesją egzaminacyjną dla 1 semestru roku szkolnego 2016/2017 w mojej szkole. Myślałam więc wtedy tylko o tym, że będę nieobecna na zajęciach, będę musiała zdawać wszystkie egzaminy w późniejszym terminie i poradzić sobie z zaległymi zadaniami, jeśli pojadę do Polski na ŚDM. 

Nie da się jednak ukryć, że moja początkowa niechęć zmieniła się we wspaniałe przeżycia, ponieważ Światowe Dni Młodzieży okazały się być niespodziewaną przygodą. Miałam okazję docenić piękno Polski, oglądając zapierające dech w piersiach miejsca, które odwiedziłam. Co więcej, doświadczyłam też niezwykłej życzliwości i gościnności tutejszych ludzi. Każde wspomnienie o ŚDM Kraków 2016 napełnia mnie nostalgią. Tęsknię za ludźmi, z którymi się zaprzyjaźniłam i za jedzeniem, lokalną kuchnią. ??

Najbardziej niezapomnianym przeze mnie przeżyciem było pierwsze miejsce, gdzie zatrzymałam się w Polsce – Legnica oraz tutejsze Dni w Diecezji Legnickiej. Moi gospodarze, którzy mnie przyjęli (Ela i Radek) byli bardzo gościnni. Oboje dołożyli starań, abyśmy czuli się komfortowo i rozgościli się jak u siebie w domu. Ostatniego dnia poszliśmy na krótki spacer, poznając lepiej Legnicę.

Kościoły, do których miałam okazję pójść są przepiękne i majestatyczne. Msze Św., w których uczestniczyłam w Polsce, bardzo wzbogaciły moją wiarę. Doszłam do głębszego zrozumienia, czym jest wiara i jak powinnam być za nią wdzięczna. Ani trochę nie żałuję, że przyjechałam na Światowe Dni Młodzieży do Polski, ponieważ każda chwila, każde miejsce, gdzie byłam i każda osoba, którą spotkałam i mogłam bliżej poznać, zostały zachowane w moim sercu i na zawsze będą zapamiętane. 

fot. Jamie z Filipin, Monika Marusiak i Ella


The World Youth Day ended in August 2016 at Krakow. Here are a few words from Ella, a Filipina whom we have taken in during Days in Diocese Legnica, through the help of Monika Marusiak from Bolesławiec, a Days in the Diocese volunteer and Ella’s friend.

Upon having knowledge that I would be going to Poland to attend World Youth Day (WYD) 2016, I was frankly not excited. The duration of WYD 2016 covered the scheduled examination for the 1st semester of school year 2016-2017 in my school. At that time, my thoughts were merely about being absent from my classes, having the need to take delayed exams and coping with the missed requirements if I would be going to Poland for the WYD. Apparently, my incuriousness for WYD turned out to be an unexpected adventure. I was able to appreciate the beauty of Poland through the breath-taking places I have been to, moreover experience the kindess and hospitality of its people. WYD 2016 at Poland fills me with nostalgia everytime I reminisce it. I miss the people I’ve made friends with and the food. ??

The most unforgettable experience was the first place I stayed at in Poland: Days in the Diocese at Legnica. My host family (Ella & Radek) were hospitable. Both of them made sure we are comfortable and made us feel at home. We also strolled around even for a short while on our last day in Legnica.

Furthermore, the churches I was able to go to are majestic. The masses I have attended there at Poland enriched my faith. I realized that I withhold a deeper appreciation of what faith is. I got no regrets that I attended the WYD at Poland because every moment, every place I went to and every person I have met and engaged with are all kept in my heart and will forever be cherished. 

That photo was taken in one of the restaurants here in Naga City, which is where I live